Backup Hours: czas akumul.
Wichura zerwała linię, a Ty chcesz wiedzieć jedno: na ile godzin starczy akumulatora przy tym, co masz teraz włączone.
Pobierz w App Store
Zrzuty ekranu










Funkcje
Godziny, a nie procenty
Zaznaczasz sprzęty, które faktycznie pracują — lodówkę, pompę CO, router, oświetlenie — a aplikacja szacuje, ile godzin zostało przy takim poborze. Bez procentów, których nikt nie umie przełożyć na czas.
Sprawdź, zanim wyłączysz
Odznacz grzejnik i od razu widzisz, ile godzin to daje. Decyzję o tym, co poświęcić, podejmujesz na podstawie liczby, a nie przeczucia.
Odliczanie na ekranie blokady
Live Activity trzyma pozostały czas na ekranie blokady, więc po ciemku wystarczy zerknąć na telefon. Jest też widżet na ekranie początkowym.
Uczy się Twojego akumulatora
Po przerwie w dostawie prądu zapisujesz, jak było naprawdę. Aplikacja z Twojej własnej historii dopasowuje rzeczywistą użyteczną pojemność — bo trzyletni akumulator nie trzyma tego, co obiecuje naklejka.
Prawo Peukerta, nie proste dzielenie
Przy dużym obciążeniu akumulator kwasowo-ołowiowy oddaje mniej, niż wychodzi z dzielenia amperogodzin przez waty. Szacunek to uwzględnia, więc nie obiecuje godzin, których nie będzie.
Prąd właśnie zgasł. Backup Hours odpowiada na jedyne pytanie, które teraz się liczy: na ile godzin starczy akumulatora przy urządzeniach, które faktycznie masz włączone?
Dane falownika lub UPS-a wpisujesz raz — pojemność akumulatora w Ah, napięcie instalacji i to, jak głęboko chcesz go rozładowywać. Potem zaznaczasz sprzęty, które pracują. Pozostały czas przelicza się na bieżąco, gdy coś włączasz i wyłączasz, więc widzisz, co da wyłączenie grzejnika, zanim go wyłączysz.
Live Activity trzyma odliczanie na ekranie blokady, więc nie musisz odblokowywać telefonu po ciemku, żeby sprawdzić.
Akumulatory się starzeją i trzyletni nie trzyma już tego, co obiecuje etykieta. Zapisz, jak naprawdę wyglądała ostatnia przerwa w dostawie prądu, a aplikacja dopasuje rzeczywistą użyteczną pojemność Twojego akumulatora na podstawie Twojej własnej historii, zamiast ufać liczbie z obudowy.
Szacunek stosuje prawo Peukerta, więc duże obciążenie to nie zwykłe dzielenie pojemności przez waty — im mocniej ciągniesz, tym więcej ubywa z akumulatora kwasowo-ołowiowego, niż wynikałoby z prostego rachunku.
Wszystko to szacunki, które mają pomóc w planowaniu, a nie gwarancje. Stan akumulatora, temperatura i okablowanie przesuwają rzeczywistą wartość. Telefon niczego nie mierzy i żaden czujnik nie jest potrzebny. Wszystkie dane zostają na urządzeniu.